gry do pobraniaJust Cause 3 to trzecia odsłona serii sandboksowych gier akcji z widokiem TPP od studia Avalanche. Tak jak poprzednio, wcielamy się w agenta Rico Rodrigueza, który tym razem zmaga się z dyktatorskimi rządami w rejonie Morza Śródziemnego. Po raz kolejny oddano do naszej dyspozycji rozległy świat, po którym możemy przemieszczać się dzięki przeciwnym pojazdom. Rozgrywka koncentruje się na skutecznej i efektownej działaniu, w której udział pobiera pokaźna paleta podtrzymuje i wymyślnych dinksów. Cause 3 to trzecia odsłona uznanej serii sandboksów akcji Just. Tak jak już, mamy do czynienia spośród dziełem szwedzkiego składu Avalanche Studios, odpowiedzialnego m. in. w ciągu gry Mad Max oraz Renegade Ops. Cause 3 na PC jest praktycznie tą samą grą Just, co na pozostałych platformach sprzętowych, a większość sprzeczności sprowadza się aż do kwestii oprawy graficznej. Ze względu na dyspozycja PC-tów, tytuł na maksymalnych ustawieniach wygląda najlepiej ze każdego wersji, ale aby cieszyć się wszystkimi rezultatami potrzeba mocnego komputera z minimum procesorem Intel Core i7-3770 3. 4 GHz, kartą grafiki NVIDIA GeForce GTX 780 (3 GB) a 8 GB pamięci RAM.

Cause 3 to trzecioosowbowa gra akcji Just, w jakiej rozgrywka nie odbiega od tego, spośród czym mieliśmy styczność w poprzednich odsłonach serii – agregat koncentruje się na dynamicznej oraz efektownej akcji. Rico nie należy agentów do, jacy cenią sobie dyskrecję – ścieżkę bohatera określają stosy trupów, eksplozje i zniszczone przedmioty. Protagonista obraca w perzynę dorobek dyktatora, rozpętując piekło w ośrodkach jego władzy – bazach wojskowych, przystaniach, więzieniach czy komendach policji. W sianiu destrukcji pomaga mu bogaty arsenał, obejmujący zarówno broń palną mniejszego kalibru (strzelby, wyrzutnie rakiet etc. ), jak i działa przeciwpancerne, naloty powietrzne itp. Na eksplorację czeka wyspa o powierzchni ponad 400 mil kwadratowych, oferująca szereg zróżnicowanych lokacji i bardzo dużą swobodę przemieszczania się – możemy badać zarówno dno otaczającego ją morza, jak i wierzchołki wznoszących się nad nią gór. Do podróżowania wykorzystujemy zarówno mnóstwo tradycyjnych pojazdów (od samochodów i motocykli, przez łodzie, po samoloty i śmigłowce), jak i gadżetów agenta, wliczając w to np. charakterystyczny Wingsuit do szybowania oraz specjalną linkę z hakiem. Jak zwykle, świat jest wypełniony niezobowiązującymi pobocznymi aktywnościami i poukrywanymi „znajdźkami”.
W Just Cause 3 Rico Rodriguez wraca do rodzinnego kraju. Republikę Medici zastaje pod krwawym panowaniem dyktatora Di Ravello i nawet przepiękne widoki nad Morzem Śródziemnym nie są w stanie wynagrodzić nieszczęść spotykających mieszkańców.
Sam Rico to wyrwany chwilowo z Sevres wzór typowego twardziela z tanich filmów akcji. Od sucharów, które rozrzuca na lewo i prawo, zgrzytają zęby, ale czuć, że jest częścią przyjętej konwencji i ja to kupuję. Razem z jego lotami na wielkiej rakiecie, sianiem zniszczenia gdy jest podwieszony u spodu śmigłowca czy przesiadania się z jednego odrzutowca do drugiego w locie. Rico to kozak, a właściwie hołd dla wszystkich kozaków z głupawych filmów akcji, które jednak kiedyś oglądaliśmy z rozdziawioną paszczą. To archetyp umyślnie podkolorowany.

Tego samego nie da się powiedzieć o dialogach. Nie zasługują na miano pastiszu czy parodii kina akcji lat 90. Są po prostu słabe. Zupełnie jakby autorzy stwierdzili, że skoro ostatnio to ponad, bo i tak nikt nie grał w Cause 2 dla fabuły, to ano samo będzie a tym razem. Najgorsze, że mogli mówić prawdę. Można zatem bez skrępowania powiedzieć, że choćby nawet na pierwszym położeniu stawiamy wciągającą opowieść, która w tym przypadku widnieje naciągana i miejscami nawet nudnawa, znajdziemy całe mnóstwo korzyści w tle. Pierwsze danie skrzypce gra ani chybi Rodriguez, który apiać w serii wspomaga się sprawdzonymi a skutecznymi gadżetami: linką z hakiem a spadochronem, a aktualnie także wingsuitem, alias kombinezonem do szybowania. Wszystkie zabawki użyte w inteligentny badania sprawiają, że zapominamy o możliwości jeżdżenia samochodem, łódką azali helikopterem. Najprzyjemniejsze świadczy się przemieszczanie bez udziału maszyn spośród silnikiem.
Linką możemy też łączyć przynajmniej dwa cele, dodatkowo przeciwników. Zwijanie jej w takiej sprawy skutkuje „zbliżeniem” sprzętów, dzięki czemu obserwujemy ciekawe reakcje łańcuchowe – wybuchy platforma obywatelska łączeniu beczki spośród łatwopalną substancją albo wystrzeliwanie czegoś w powietrze po połączeniu z pędzącym samochodem. Dzięki możliwości obłożenia obiektów ładunkami gwałtownymi, możemy skonstruować prowizoryczną wybuchową procę. W poprzedniej części dodatkowo mogliśmy projektować pokrewne rozwiązania, ale 3 odsłona wypada pod spodem tym względem asertywność lepiej.
Znany spośród poprzednich części partii Rico Rodriguez bez ogródek się postarzał. Nie stracił jednak figa ze swojego zaczepnego charakteru i dalej rzuca na lewo a prawo sucharami prowadząc podążającą w bieg jego kroków symfonią destrukcji. Bohater zjawia się tym całkowicie w rodzinnych częściach wyspiarskiej prowincji Medici, która znalazła się pod spodem rządami żelaznej ręki dyktatora Di Ravello. Spotyka starych familiarnych, przyjaciół z małego, ale to całokształt i tak nie ma znaczenia. Owszem, po raz główny w historii całkowitej marki położono po tej stronie jakikolwiek mocniejszy akcent na fabułę, aliści jest ona jeno pretekstem do dodatkowych eksplozji. Tak bez mała ktoś z deweloperów stwierdził nagle w połowie – „okej, mamy wybuchy, ale chodźcie napiszemy jeszcze do tego jakąś historię”. I tak się stało. Czy to źle? Nie. Zwłaszcza, że wielokrotnie przekonujemy się o tym, że nikt tutaj nie bierze niczego na poważnie.

Skoro już jesteśmy przy wybuchach, to warto zauważyć, że są to jedne z najpiękniejszych eksplozji, jakie zobaczycie w grach wideo. Otoczenie i roślinność również dają radę i w połączeniu z bardzo żywą kolorystyką stanowią prawdziwą ucztę dla oczu. Nieco niewspółcześnie wyglądają za to modele postaci, które wyraźnie tkwią nadal w poprzedniej generacji konsol. Ładne oświetlenie ma natomiast jakieś drobne problemy z załamywaniem się na niektórych budynkach, co skutkuje pokracznym migotaniem. To jednak drobny błąd i nie psuje ogólnego efektu. Just Cause 3 wygląda naprawdę dobrze. Powód jest prosty – Just Cause 3 oferuje ogromną liczbę wszelakich ulepszeń gadżetów, broni czy pojazdów. Kombinacje modyfikacji sprawiają, że z dodatkowymi godzinami rozgrywki potrącamy na coraz to odważniejsze, ale niekoniecznie skuteczniejsze pomysły. Sprawiają one tym większą frajda, że świat najpóźniejszej odsłony jest pełniejszy i ciekawiej inżynieryjny.
Podczas tego okresu warto wykonywać wymogi, wyzwalać przyczółki a szukać sekretów, albowiem nagrody okazują się cenne i przydatne. Czasem otrzymamy okazjonalne ulepszenie, innym razem dostęp do pojazdu. Wszelkie zdobycze tego typu upraszczają wykonywanie misji wątku głównego. Zachętą aż do zabawy jest dodatkowo oprawa graficzna a projekty poszczególnych lokacji. Just Cause trzy jest jedną spośród najpiękniejszych gier r., i to lecz i ze względu na lazurową wodę morską azali kolorowe kwiaty. Blask tekstur, powiewające na wietrze rośliny azali efekty świetlne robią niesamowite wrażenie. Nie idzie to acz w parze spośród optymalizacją gry, jaka czasami potrafi fundnąć okazjonalne spadki zmienności nawet na mocniejszej konfiguracji.
Niezbyt akuratnie prezentuje się za to algorytm jazdy. Oczywiście widnieje on maksymalnie zręcznościowy, co nie dziwi, ale prowadząc szybsze samochody czy jednoślady odnosimy wrażenie kierowania betonową i nieczułą konstrukcją, a nie zwinnym pojazdem. Można się jednak do tego przyzwyczaić, choć niesmak pozostaje. Dużo przyjemniejsze jest za to prowadzenie motorówek, łodzi czy śmigłowców.

Just Cause 3 oficjalny trailer gry

Prowincję Medici przemierzać będziemy na lądzie, w powietrzu oraz na wodzie. Przyczepić się można nieco do sterowania samochodami, które nie należy do najwygodniejszych. Wręcz przeciwnie ma się za to sprawa z samolotami i helikopterami. Te prowadzi się doskonale.

Łodzie mają za to fajny ciężar i suną majestatycznie po tafli morza. Zupełnie jak w życiu. W przeciwieństwie do życia jednak, zdecydowanie więcej czasu spędziłem szybując na spadochronie i kombinując przy użyciu sztandarowego dla Rico narzędzia – linki z hakiem. Fizyka tego urządzenia jest po prostu genialna i choć na początku korzystanie z niego bywało trudne i trudne, to rozpracowanie tejże mechaniki owocuje satysfakcjonującą metodą pokonywania dodatkowych kilometrów. Niczym Spider-Man, który jednak z jakiegoś dziwnego powodu łamie prawa przyczepiając się do ziemi fizyki. Maszynka strzelająca linką działa albowiem bardziej jak samozwijająca się miarka, niż jej rzeczywisty odpowiednik.

Combo spadochron i linka to jednak nie wszystko. Rodriguez prawie na samym początku gry otrzymuje również kostium pozwalający na szybowanie z dużą prędkością. Nowa mechanika pasuje do tych wszystkich niedorzeczności jak ulał przyspieszając dodatkowo przemieszczanie się w stronę ziemi i minimalizując zagrożenie śmiercią. Po dwóch – trzech godzinach eksperymentowania, gdy nauczyłem się spajać funkcje wszystkich 3 gadżetów, kompletnie zrezygnowałem z innych technik na przemieszczanie się platforma obywatelska Medici. Później widnieje już tylko prawidłowiej. Po kilkunastu godzinach gry będziecie integrować ze sobą linką samoloty, by czynić podniebne akrobacje a miotać na dystans krowami obklejonymi ładunkami wybuchowymi. Powaga.

Seria Cause przyzwyczaiła graczy do kiepskiej sztucznej inteligencji przeciwników Just. Nie inaczej jest w najnowszej odsłony przypadku. Wrogowie istnieją zwyczajnie głupi a potrafią stanowić wyzwanie jeno wtedy, gdy widnieje ich dużo a są wyposażeni w potężną broń. Sam przejęcie czy zestrzelenie plującego ołowiem helikoptera jest zazwyczaj banalnie proste i cokolwiek satysfakcjonujące. Po raz kolejny aż do gry nie zawitały tryby sieciowe. Ich namiastką są jeno listy rekordów bogatego typu, które zdołamy porównywać z naszymi znajomymi i graczami na całym świecie. Wśród nich znalazły się między innymi najdłuższe drifty, największe podyktowane zniszczenia, najdalsze ruchy przy użyciu wingsuita a wiele, wiele odmiennych. To ciekawe atrakcyjność, choć nie zastąpi nawet najprostszej budowy rozgrywki wieloosobowej.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMinecraft
Następny artykułMight & Magic Heroes VII
Skygames
Publikacje na temat gier komputerowych, konsolowych a także nt gier mobilnych i wiele innych. Najlepsze gry do pobrania na PC najpopularniejsze ostatnich lat, w które naprawdę warto zagrać. Na stronie Sky-Games znajdziesz również recenzje gier, dodatków do gier, akcesoria dla graczy a także programy i sztuczki wspomagające udaną rozgrywkę multiplayer i nie tylko.